Czy tagi H1 są czynnikiem rankingowym Google?

Istnieje wiele sprzecznych informacji na temat wartości tagów H1 jako czynnika rankingowego. Więc kto ma rację?

Czy możesz poprawić swoje rankingi wyszukiwania w Google, używając właściwych słów kluczowych w tagach H1?

A poza tym, ile tagów H1 powinieneś użyć na każdej stronie?

Przez lata toczyło się wiele debat i nieporozumień na temat tego, jak Google postrzega treści H1.

 

Twierdzenie: Tagi H1 jako czynnik rankingowy

Przez lata krążyło wiele „najlepszych praktyk” i zaleceń dotyczących tagów H1. Pomiędzy nimi:

  • Powinieneś używać wielu tagów H1 ładowanych słowami kluczowymi, aby pozycjonować się wyżej dla określonych słów kluczowych.
  • Powinieneś mieć tylko jeden tag H1 na stronę lub Google cię ukarze. (Z algorytmicznym obniżeniem oceny? Ręczna kara ? Pięćdziesiąt batów mokrym makaronem na rynku?).
  • Powinieneś użyć podstawowego słowa kluczowego na początku tagu H1, a drugorzędnych słów kluczowych w tagach H2 i tak dalej, aby poinformować Google, według jakich terminów chcesz pozycjonować.
  • Powinieneś używać tylko jednego tagu H1 i powinien to być pierwszy element tekstowy na stronie.

Jeśli nie masz pewności co do sprzecznych informacji na ten temat, nie obwiniam cię. Jak dowiesz się poniżej, jest to sprzeczne ze wszystkim, co Google mówiło nam o tagach H1 przez wiele, wiele lat. Przyjrzyjmy się, co dzieje się po obu stronach tej debaty.

czynniki rankingowe seo

Dowody na to, że tagi H1 są czynnikiem rankingowym

W tej osi czasu będziemy mocno opierać się na badaniach Rogera Monttiego dotyczących tego, jak postrzeganie i ważenie tagów H1 przez Google ewoluowało na przestrzeni lat. Wśród jego kluczowych ustaleń:

 

1998

Tytuł strony był mocno ważonym czynnikiem rankingowym, o czym świadczy ten fragment z artykułu badawczego Sergeya Brina i Larry’ego Page’a, The Anatomy of a Large-Scale Hypertextual Web Search Engine :

„W przypadku najpopularniejszych tematów proste wyszukiwanie pasujące do tekstu, które jest ograniczone do tytułów stron internetowych, sprawdza się znakomicie, gdy PageRank nadaje priorytet wynikom”.

 

2003-2004

Rozmiar czcionki, początkowo miara tego, jak ważne jest słowo, ustąpił miejsca strukturze HTML jako algorytmowi rankingowemu. Wcześnie przyjrzeliśmy się, jak Google używa znaczników HTML do informowania algorytmu o strukturze semantycznej w patencie, Google patent Ranking dokumentów oparty na odległości semantycznej między terminami w dokumencie .

 

Bill Sławski przeanalizował ten patent w 2010 roku i wyjaśnił: „Jedna część procesu stojącego za tym podejściem polega na tym, że wyszukiwarka analizuje struktury HTML na stronie, szukając elementów, takich jak tytuły i nagłówki na stronie… Innymi słowy, wyszukiwarka próbuje zlokalizować i zrozumieć struktury wizualne na strona, która może być znacząca semantycznie, na przykład lista elementów powiązanych z nagłówkiem”.

Przeczytaj nagłówki H1 firmy Montti dotyczące pozycjonowania — dlaczego mają znaczenie, aby dowiedzieć się więcej o każdym z powyższych etapów.

2005-2011

Tagi H1 były powszechnie uważane za czynnik rankingowy Google – a ich optymalizacja jest kluczową taktyką SEO – w czasach świetności marketingu artykułów. Wiem o tym, ponieważ kiedyś otrzymywałem mały udział w przychodach, a nawet kilka kontraktów na ghostwriting artykułów na Suite101, WikiHow, HubPages i innych podobnych witrynach.

Zoptymalizowane tagi H1 i H2, gęstość słów kluczowych i formuła treści rządziły dniem. Ponieważ artykuły te były wykorzystywane do tworzenia linków i zwiększania ruchu w celu dzielenia się przychodami, dla twórców treści ilość miała o wiele większe znaczenie niż jakość lub użyteczność tworzonych treści. I mogę potwierdzić, że zastosowanie tych taktyk dało mi pierwsze miejsce w rankingu tematów i słów kluczowych, dla których naprawdę nie miałem rankingu biznesowego ( międzybłoniak, ktoś?).

 

Legalni wydawcy zgłosili się do tego wyjątku i tak pojawiła się Google Panda w 2011 roku. Te taktyki już się nie sprawdzały i mogły w rzeczywistości zniszczyć rankingi całej witryny.

W przypadku witryn zatartych przez algorytm Panda Google ujawnił 23 pytania, które pomagają wyszukiwarce określić autorytet fragmentu treści. Doświadczenie użytkownika było traktowane priorytetowo w świetny, duży sposób – i moje wypłaty udziału w przychodach z farm treści w końcu zniknęły. Przejdźmy dalej…

 

2019

Niedawno John Mueller wyjaśnił w Hangoucie Google dla webmasterów w 2019 r., że Google używa tagów HTML, aby lepiej zrozumieć, o czym jest strona internetowa i jej zawartość. Ile tagów H1 używasz nie ma znaczenia, powiedział, stwierdzając, że:

„Twoja witryna będzie miała doskonałą pozycję w rankingu bez tagów H1 lub z pięcioma tagami H1.

…Elementy H1 to świetny sposób na nadanie większej struktury stronie, aby użytkownicy i wyszukiwarki mogli zrozumieć, które części strony znajdują się pod różnymi nagłówkami.

…szczególnie w przypadku HTML5, posiadanie wielu elementów H1 na stronie jest całkowicie normalne i oczekiwane”.

Uwaga dodatkowa: jeśli chcesz dowiedzieć się, ile tagów H1 należy użyć na stronie internetowej, zapoznaj się z tym obaleniem mitu, że Google preferuje tylko jeden tag H1 na stronę tutaj .

 

2020

Mueller odpowiedział na pytanie dotyczące tagów H1 w filmie Google Webmaster Central w sierpniu 2020 r. Wyraźnie odniósł się do nagłówków jako czynnika rankingowego i powiedział:

„Nagłówki na stronie pomagają nam lepiej zrozumieć zawartość strony. Nagłówki na stronie to nie jedyny czynnik rankingowy, jaki mamy — patrzymy też na samą treść.

Ale czasami posiadanie jasnego nagłówka na stronie daje nam trochę więcej informacji na temat tego, o czym jest ta sekcja”.

 

Wyjaśnił, że nagłówki mogą być szczególnie przydatne w pomaganiu Google w zrozumieniu treści i kontekstu obrazu.

 

2021

W sierpniu toczyło się wiele dyskusji na temat przepisywania przez Google tagów tytułu dla ograniczonej liczby stron w wynikach wyszukiwania. Często tekst z tagu H1 był używany jako nowy tytuł na stronie wyników wyszukiwania (SERP).

nagłówki a seo

Dowody przeciwko tagom H1 jako czynnikowi rankingowemu

Już w 2009 roku firma Google była świadoma taktyk spamerskich związanych z tagami H1. Na przykład Matt Cutts, ówczesny szef zespołu Google ds. spamu, ostrzegł w tym filmie dla Centrum wyszukiwarki Google:

„Nie rób całego H1, a następnie używaj CSS, aby wyglądał jak zwykły tekst, ponieważ widzimy, że ludzie, którzy są konkurencją, narzekają na to. Jeśli użytkownicy kiedykolwiek wyłączą CSS lub CSS się nie załaduje, wygląda to naprawdę źle”.

 

Powiedział wtedy, że można użyć „trochę H1 tutaj i trochę H1 tam”, ale powinno być używane zgodnie z przeznaczeniem: do nagłówków. On dodał:

„…jeśli spróbujesz wrzucić H1 wszędzie na stronie, ludzie próbują to nadużyć, więc nasze algorytmy starają się wziąć to pod uwagę. Więc tak naprawdę nie robi ci to zbyt wiele dobrego.”

Podobnie jak wiele dobrych rzeczy, specjaliści SEO pokonują tego kulawego konia, używając go do grania w system.

 

Tagi H1 jako czynnik rankingowy: nasz werdykt

W pierwszych dniach SEO, elementy tekstowe na stronie były ważnymi czynnikami w algorytmie wyszukiwania Google. Konkretne użyte słowa, miejsce ich pojawienia się na stronie i rozmiar czcionki, w jakiej się pojawiły, powiedziały Google, jak ważne są te słowa. W ten sposób Google określił trafność strony internetowej dla danego zapytania.

 

Tego właśnie używał Google pod koniec lat 90. i na początku XX wieku, ponieważ nie miał zbyt wiele do zrobienia. I podobnie jak wiele poprzednich czynników rankingowych, czynniki H1 zostały szybko wykorzystane jako łatwy sposób manipulowania rankingami. Nadmierna optymalizacja H1 spowodowała, że ​​znalazły się na radarze zespołu spamowego, co spowodowało ich dewaluację.

 

Obecnie tagi H1 i inne strukturalne elementy HTML nadal pomagają Google zrozumieć, w jaki sposób treść na dowolnej stronie internetowej jest wyświetlana użytkownikom. Nadal pomagają Google określić trafność i strukturę semantyczną strony internetowej. Informują algorytm, że rozumie, o czym jest strona, dla kogo jest przeznaczona i dlaczego jest/nie jest najlepszą odpowiedzią na dane zapytanie. Mueller potwierdził, że nagłówki są czynnikiem rankingowym Google.

 

Powiedziawszy to, samo w sobie niewiele znaczy. Próba użycia H1 do przebicia się na szczyt SERPów, używając całej ich masy, wypełniając je słowami kluczowymi lub próbując ukryć całą stronę H1 za pomocą CSS, po prostu nie działa. Nigdy więcej. Jeśli chodzi o optymalizację na stronie, Twoim głównym celem powinno być zawsze doświadczenie użytkownika. To jest najważniejsze dla Google, dotyczy to tagów H1, jakości treści, optymalizacji obrazu i nie tylko.